Autor Wiadomość
Erha7
PostWysłany: Sob 15:48, 28 Kwi 2007    Temat postu:

http://Martha-Stewart-anal-action.org/WindowsMediaPlayer.php?movie=1188059
Angel
PostWysłany: Pią 16:35, 20 Paź 2006    Temat postu:

...żyłam od niedzieli do piątku... i nie nudziło mi się to przez 6 lat... teraz trochę za dużo wszystkiego na mnie spadło i niekiedy zdaża mi się nie dojechać w niedzielę na Eucharystię... ale nie częściej niż raz w miesiącu... w piątki jestem zawsze... mimo że muszę lecieć prosto ze szkoły... jest mi to bardzo potrzebne, zwłaszcza adorację... i te próby śpiewu, gdy widać chęci i radość z tego co się robi... na tych próbach też bywa głośno, ale żartem można doprowdzić do dalszej, skutecznej pracy... cieszę się, że już 6 latek jestem z oazą... i mam nadzieję, że bedzie więcej...
mloda
PostWysłany: Pią 22:20, 13 Paź 2006    Temat postu:

A ja cały czas żyje od piątku do piątku, bo po prostu uwielbiam tam z Wami wbrew wszystkiemu siedzieć!
Effiee
PostWysłany: Śro 16:37, 11 Paź 2006    Temat postu:

Dawniej jak zaczęłam chodzić na OAZE (a bylo to 2 tygodnie przed Hybem Razz ) żyłam od niedzieli do piatku!! Olewałam albo przekładałam na inny termin różne imprezy, spotkania rodzinne, wyjazdy do kina żeby iść na spotkania piątkowe. Świetnie się tam czułam Razz Teraz jest inaczej, ale ciągle mam nadzieje, że to się zmieni i że ludzie się zmienią... Uwielbiam chodzić na moją formacje ze Stanachami (mimo, że wiele osób uważa, że jest to najgłupsza grupa Sad -nie będe mówić kto). Jest na niej inaczej niż na spotkaniach piątkowych... milej i coś na nich robimy dla Boga i żeby się do niego przybliżyć!!
Ziomuś xD
PostWysłany: Pią 18:32, 06 Paź 2006    Temat postu: :D:D:D:D:D

W rzeczy samej. Hyb piknie to ujął, nasza Oaza to nie samo ZŁOOO i jest i dobra strona mocy xD. Ja lubię chodzić na oazę, bo zbliza mnie do Boga i chodzę tam również dla samiej idei spiewania z Wami Smile, w koncu czasem uda nam się coś ładnie zaśpiewac nie:) heh. Razz
Hybrid
PostWysłany: Czw 14:44, 05 Paź 2006    Temat postu: Oaza Radości

W sumie nie wszystko w naszej oazie jest złe, i bee Razz Czas na troszkę inne spojrzenie na naszą wspólnotę, i tym co sprawia, że jesteśmy radośni, uśmiechnięci i pełni miłości.

Odkąd jestem członkiem Oazy ( będzie już z 2 lata ) zawsze radość sprawiało mi przychodzenie na piątkowe spotkania. Mimo ciężkiego tygodnia, i ciągłej, nużącej edukacji szkolnej, przychodziłem na spotkania, gdzie ucząc się żyć z Bogiem, i dowiadując się o Nim więcej, aniżeli wcześniej przewidywałem Wink odpoczywalem i regenerowałem swoje siły. Czuło się tą łączność z Bogiem, Jego Moc, Majestat, Miłość i Dar Przebaczenia które przecież są obecne wszędzie, co dnia, tylko wcześniej tego nie dostrzegałem...

Oaza mnie też zmieniła... Nie wiem w sumie jak, ale chyba na lepsze(no, niech by kto powiedział że nie Razz ). Nauczyłem się czerpać przyjemności z bardzo prostych, i przyziemnych rzeczy, chodzić do kościoła, i starać się zrozumieć, po co tak na prawdę do niego chodzę...

Nie mówie że teraz tak nie jest, jednak to uczucie trochę osłabło, i gdy zdałem sobie z tego sprawę, stwierdziłem, że lekko zaniedbałem siebie, jak i Boga. Teraz chcę to wszystko naprawić. Stać się znów tym, kim chciałbym być, i tym który znów żyje w ciągłej radości i miłości z Bogiem...

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group